Implikatury i maksymy konwersacyjne (część I.)

Dzisiaj zrobimy skok w bok i pogadamy o bliskiej mi ostatnio dziedzinie pragmatyki. A w zasadzie o pewnym konkretnym wątku, mianowicie o znaczeniach implikowanych, zwanych też implikaturami. Czy zwróciliście kiedyś na nie uwagę?

Skupimy się na teorii Paula Grice’a, XX-wiecznego brytyjskiego filozofa. Zaobserwował on, że w życiu codziennym w konwersacjach kierujemy się pewnymi zasadami, czy też maksymami. Naczelną zasadą jest zasada współpracy.

Zasada kooperacji (współpracy): uczyń swój udział w rozmowie w przewidzianym dla niego momencie takim, jakiego wymaga zaakceptowany cel lub kierunek tej rozmowy.

Tę główną zasadę wyjaśniają cztery mniejsze maksymy:

  • Maksyma ilości – informuj w ilości stosownej do celu rozmowy.
  • Maksyma jakości – nie mów tego, o czym sądzisz, że nie jest prawdą.
  • Maksyma odniesienia – mów tylko to, co jest istotne dla tematu rozmowy.
  • Maksyma sposobu – mów jasno, unikaj wieloznaczności, unikaj niepotrzebnego wydłużania wypowiedzi, mów po kolei.

Istotne jest zauważenie, że Grice tutaj nie narzuca zasad, którymi mamy się kierować w rozmowie, lecz obserwuje, że ludzie tymi zasadami już się kierują. Nie znaczy to oczywiście, że te zasady są zawsze grzecznie przestrzegane. Można zachować się w stosunku do nich na cztery sposoby: przestrzegać je, naruszyć je, zlekceważyć je albo całkowicie porzucić. O przestrzeganiu i lekceważeniu powiem za chwilę. Jeśli zaś chodzi o pozostałe zachowania, to maksyma jest porzucona, gdy dochodzi do rezygnacji z rozmowy, np. wtedy, kiedy Janek przeprasza żonę i próbuje z nią porozmawiać, a ta siedzi i milczy. W ten sposób odrzuca ona zbiorczo wszystkie cztery maksymy. Naruszenie zasady ma miejsce wtedy, gdy nie przestrzega się maksymy, ale przy założeniu, że rozmówca nie zauważy, że maksyma nie jest przestrzegana. Przykładem tutaj może być kłamstwo, które narusza maksymę jakości (nie mów tego, o czym sądzisz, że nie jest prawdą).

Implikatury konwersacyjne

Implikaturą konwersacyjną nazywamy niedosłowny i niekonwencjonalny sens wypowiedzi. Nie należy mylić jej z wynikaniem logicznym. W tej dwuczęściowej serii artykułów pokaże wam, jakie implikatury mogą powstawać, gdy przestrzegane lub lekceważone są maksymy. Dzisiaj powiem tylko o maksymie jakości.

Implikatury związane z przestrzeganiem/lekceważeniem maksymy jakości to znaczenia, które rozpoznaje odbiorca na podstawie założenia, że nadawca przestrzega/lekceważy maksymę jakości.

Oto przykłady, gdy zakłada się, że nadawca przestrzega maksymę jakości (nie mów tego, o czym sądzisz, że nie jest prawdą). Znak „+>” będzie tutaj zastępował zwrot „implikuje pragmatycznie”.

• Jan ma dwa doktoraty +> Wierzę, że Jan ma dwa doktoraty.
• Jan ma dwa doktoraty +> Mam adekwatne dowody na to, że Jan ma dwa doktoraty.

Jeżeli nadawca mówi tutaj, że jego kumpel Jan ma dwa doktoraty, odbiorca rozumie, że znaczeniem niedosłownym jest to, że Jan jednocześnie wierzy, że ma dwa doktoraty i ma na to adekwatne. Nadawca nie powiedział tego wprost, ale jest to znaczenie implikowane pragmatycznie.

Maksyma jakości może być też zlekceważona przez nadawcę. W takim przypadku również mogą powstawać implikatury konwersacyjne. Nadawca lekceważy maksymę, gdy nie przestrzega maksymy i oczekuje, że odbiorca jest świadomy tego naruszenia.

Oto przykład implikatury:

• Kiedy usłyszała o tej plotce, eksplodowała +> Nie sądzę, że rzeczywiście eksplodowała.

Kiedy odbiorca usłyszy, że znajoma nadawcy eksplodowała, domyśli się, że nadawca celowo nie przestrzega maksymy jakości (że tak naprawdę nie sądzi, że kobieta eksplodowała, tylko jest to metafora), ale też domyśli się, że nadawca zakłada, że odbiorca to zauważy.

Na tym skończymy część pierwszą artykułu, żeby się za bardzo nie zmęczyć (ja już się zmęczyłem). W części drugiej omówimy pozostałe implikatury.

Bonus: wspomniałem, że nie należy mylić implikatury z wynikaniem logicznym. Zauważmy, że z tego, że ktoś twierdzi, iż jego kolega ma dwa doktoraty nie wywnioskujemy logicznie, że posiada na to adekwatne dowody. Może być bowiem tak, że ktoś twierdzi, że jego kolega ma dwa doktoraty i jednocześnie nie posiada adekwatnych dowodów. Więcej o wynikaniu logicznym przeczytasz w moim innym artykule: https://tologiczne.pl/o-wynikaniu-logicznym/

Hej! Nie zapomnij polubić mojego fanpage, żeby być na bieżąco!

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.